„Droga przez Smutek”

Napisał Fieger

Na wschód od Fortholmu Bojvingowie wybudowali wspaniałą drogę. Dzięki niej można szybko przejechać z Bojholmu – ich starej stolicy do Fortholmu, który jest obecnie siedzibą władz Rodu. Droga jest szeroka, równa i szara niczym ludzkie życie. Gdy idziesz tą drogą chcesz, aby twoje życie było takie same: proste, długie i tak samo szare. Po całym dniu wędrówki umysł ogarniają wizje spokojnej egzystencji w małej osadzie gdzieś pośrodku Fic. W końcu nie po to błąkałeś się wpół zagłodzony po Dzikich Polach żeby teraz osiąść gdzieś po drugiej stronie przesmyku, a może właśnie po to?.
Kiedy kroczysz tą drogą przez dzień albo dwa przestajesz zauważać jej szarość. W ogóle przestajesz ją zauważać. Twój wzrok próbuje zmierzyć łąki i pagórkowate równiny, którymi biegnie ta trasa. Lecz robisz to na próżno. W chwili, w której to sobie uświadomisz nadchodzi znużenie i smutek. Stawiasz nogę za nogą idąc ciągle tą samą drogą szukając sensu w swojej podróży. Podążasz szarą drogą przez łąki smutku, przez wzgórza znużenia, poprzez pola pszenicy. Pszenica tutaj marnie śpiewa, a jeśli już to rzewnie płacze długie arie o zapomnianych przez los ludziach, o zarastających mchem osadach, o przelanej krwi i o milczących, którzy zbudowali drogę. Idziesz przed siebie całkowicie wyzuty z myśli aż na horyzoncie ujrzysz lepiankę.
Rzeczona lepianka stoi w Kiliral Vlydyfic i straszy przechodniów. Od lat zrobiona do połowy ziemianka walczy z słońcem i huraganami znad morza. To jest twoja twierdza zbłąkany podróżniku. To jest twój kasztel, który wytrzyma wszystko. Wytrzyma ulewne deszcze, porywiste orkany, piekielne upały i srogą zimę. Gdy patrzysz na ten nigdy nie dokończony dom odnosisz wrażenie, że on stał tu od wieków. Zaprojektowany przez jakiegoś niesfornego bożka i porzucony gdy słomiany zapał budowniczych zgasł. Oczami wyobraźni widzisz koniec świata, który nastąpi gdy ta lepianka rozsypie się w pył. Wtedy już nikt nie będzie podróżował drogą z Fortholmu.
Po nocy w błotnej fortecy spędzonej na rozmowach z pszenicą ruszasz dalej na wschód i spotykasz rozstaje dróg. Jedna prowadzi przez las do Nowego Uroczyska – miejsca gdzie spotkasz przyjaznych ludzi, odpoczniesz i nabierzesz sił. Drugi trakt ciągnie się wzdłuż brzegu morza.
Łąki Smutku ciągną się dalej wąskim pasmem wzdłuż brzegów oceanu. Ludzi tu nie uświadczysz. Już Dzikie Pola są gęściej zaludnione. Zwierząt niezbyt wiele. Spotkasz jedynie strach i zwątpienie gdy dojdziesz do Avalonu. Doświadczysz smutku gdy miniesz Małą Węglówkę. Kiedy w końcu trafisz do Bojholmu odczujesz ulgę, że droga wreszcie dobiegła końca.
1498 wyświetleń 1 dzisiaj